Restytucja dzieł sztuki i zabezpieczenie roszczeń – dlaczego czas ma znaczenie?

Odnalezienie utraconego obrazu, rzeźby, księgozbioru albo elementu dawnej kolekcji jest zazwyczaj dopiero początkiem sprawy restytucyjnej. O powodzeniu dalszych działań decydują dokumenty potwierdzające pochodzenie przedmiotu, historia jego posiadania, sytuacja spadkowa dawnych właścicieli oraz możliwość skutecznego przeprowadzenia postępowania w państwie, w którym obiekt aktualnie się znajduje.

W niektórych przypadkach równie ważne jak samo wykazanie prawa własności jest podjęcie działań, które zapobiegną wywiezieniu, sprzedaży albo przekazaniu przedmiotu innej osobie przed zakończeniem postępowania.

Restytucja nie jest jednym postępowaniem

Pod pojęciem restytucji dóbr kultury kryją się różne działania prawne i faktyczne. W zależności od historii obiektu mogą one obejmować:

  • przeprowadzenie kwerendy archiwalnej i muzealnej,
  • ustalenie aktualnego miejsca przechowywania przedmiotu,
  • odtworzenie jego proweniencji,
  • wykazanie następstwa prawnego po dawnym właścicielu,
  • negocjacje z muzeum, instytucją publiczną albo prywatnym posiadaczem,
  • postępowanie administracyjne lub sądowe oraz egzekucyjne,
  • a niekiedy także działania prowadzone równolegle w kilku państwach.

W sprawach cywilnych podstawą żądania zwrotu może być roszczenie właściciela o wydanie rzeczy przewidziane w art. 222 § 1 Kodeksu cywilnego. Warunkiem jego skutecznego dochodzenia jest jednak wykazanie, że powodowi nadal przysługuje prawo własności, a osoba władająca przedmiotem nie ma skutecznego względem właściciela uprawnienia do jego zatrzymania.

Samo powołanie się na rodzinne pochodzenie dzieła nie wystarcza. Konieczne jest możliwie dokładne połączenie konkretnego przedmiotu z dawną kolekcją. Pomocne mogą być przedwojenne inwentarze, fotografie wnętrz, katalogi wystaw, umowy depozytowe, korespondencja, dokumentacja konserwatorska, znaki własnościowe, nalepki i pieczęcie umieszczone na odwrocie obrazu.

Dlaczego potrzebne jest zabezpieczenie?

Postępowania dotyczące własności dzieł sztuki mogą trwać kilka lat. Jeżeli w tym czasie przedmiot zostanie sprzedany, przekazany kolejnemu posiadaczowi lub wywieziony za granicę, nawet korzystny wyrok może okazać się trudny do wykonania.

Kodeks postępowania cywilnego pozwala wystąpić o zabezpieczenie zarówno przed wszczęciem właściwego procesu, jak i w jego toku. Wnioskodawca powinien uprawdopodobnić swoje roszczenie oraz wykazać interes prawny, czyli w szczególności ryzyko, że brak zabezpieczenia uniemożliwi albo poważnie utrudni wykonanie przyszłego orzeczenia lub osiągnięcie celu postępowania.

W przypadku roszczenia o wydanie dzieła zabezpieczenie może polegać między innymi na zakazaniu aktualnemu posiadaczowi:

  • wyzbywania się posiadania przedmiotu,
  • wydawania go osobie trzeciej,
  • sprzedaży lub innego rozporządzania nim,
  • wywożenia go poza terytorium Polski.

Katalog sposobów zabezpieczenia roszczeń niepieniężnych jest otwarty. Sąd może zastosować rozwiązanie odpowiednie do okoliczności konkretnej sprawy, w tym unormować prawa i obowiązki stron na czas postępowania albo ustanowić zakaz zbywania przedmiotów objętych sporem.

Zabezpieczenie nie przesądza, kto jest właścicielem dzieła. Nie powinno również prowadzić do przedwczesnego zaspokojenia roszczenia. Jego zadaniem jest zachowanie istniejącego stanu do czasu przeprowadzenia postępowania dowodowego i wydania orzeczenia.

W takich sprawach liczą się dni

Wniosek o zabezpieczenie powinien zostać rozpoznany bezzwłocznie, co do zasady nie później niż w terminie tygodnia od jego wpływu do sądu. W sprawach dotyczących obiektów znajdujących się na wystawach czasowych szybkość rozpoznania ma szczególne znaczenie. Po zakończeniu ekspozycji dzieło może bowiem w krótkim czasie opuścić Polskę, a prowadzenie dalszych działań może wymagać wszczęcia postępowania przed organami innego państwa.

Przykładem takiej sytuacji jest opisana przez „Rzeczpospolitą” sprawa obrazów pochodzących z dawnej kolekcji Lubomirskich. Kancelaria wystąpiła o zabezpieczenie dwóch dzieł prezentowanych w Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, domagając się zachowania ich w posiadaniu muzeum do czasu rozstrzygnięcia sprawy o wydanie. Działania te są częścią prowadzonej od ponad dziesięciu lat obsługi prawnej spadkobierców Andrzeja Lubomirskiego, ostatniego ordynata przeworskiego, obejmującej badanie losów jego kolekcji oraz podejmowanie działań restytucyjnych.

Ochrona prawna zagranicznych wypożyczeń

Przed złożeniem wniosku należy sprawdzić, czy dzieło przywiezione z zagranicy zostało objęte szczególną ochroną przewidzianą w ustawie o muzeach, określaną potocznie jako immunitet muzealny.

Rzecz objęta taką ochroną nie podlega między innymi zajęciu w celu zabezpieczenia w postępowaniu cywilnym ani egzekucji. O objęcie ochroną występuje organizator wystawy, a procedura wymaga wcześniejszego przedstawienia informacji o pochodzeniu, właścicielu i legalności przywozu przedmiotu. Sam fakt wypożyczenia dzieła przez zagraniczne muzeum nie oznacza jeszcze automatycznie, że ochrona została udzielona.

Brak takiej ochrony nie przesądza oczywiście o zasadności roszczeń spadkobierców. Oznacza jednak, że możliwość zastosowania zabezpieczenia podlega ocenie na podstawie ogólnych przepisów postępowania cywilnego.

Długotrwała praca nad jedną kolekcją

Sprawy restytucyjne rzadko ograniczają się do pojedynczego pozwu. Kolejne przedmioty należące niegdyś do tej samej kolekcji mogą ujawniać się w różnych muzeach, archiwach, domach aukcyjnych i zbiorach prywatnych, często w znacznych odstępach czasu.

Dlatego znaczenie ma ciągłość współpracy ze spadkobiercami oraz systematyczne gromadzenie dokumentacji. Materiały odnalezione przy okazji jednej sprawy mogą po kilku latach pozwolić na identyfikację kolejnego obiektu albo uzupełnić brakujące ogniwo jego historii. Skuteczna restytucja wymaga połączenia wiedzy z zakresu prawa własności, prawa spadkowego, postępowania cywilnego i prawa międzynarodowego z rzetelną kwerendą historyczną. W przypadku czasowego pojawienia się dzieła w Polsce konieczna jest także gotowość do szybkiego podjęcia działań. Czasami właśnie zabezpieczenie decyduje o tym, czy przyszłe orzeczenie będzie miało praktyczne znaczenie.

Radca prawny

Jakub Dobkiewicz

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak możemy
Ci pomóc?

Wypełnij formularz kontaktowy lub skontaktuj się z nami osobiście: